7/31/2014

FAVOURITES - JULY

Hei, po tytule posta, widzicie, że post będzie dotyczył moich ulubieńców miesiąca lipiec. Ostatnio zaczęłam oglądać bardzo dużo tego typu filmików na youtube. Dlatego pomyślałam, że taka kategoria na blogu powinna się pojawić jak najszybciej. Pod koniec każdego miesiąca, albo na początku nowego (zależy jak wyjdzie) będzie pojawiał się post pt. ulubieńcy miesiąca. Do tego będzie się zaliczać: film, muzyka, książka, aplikacja, jedzenie, kosmetyk oraz blog.Nie będę przedłużała i zapraszam was do przeczytania pierwszych ulubieńców miesiąca.

FILM
Niech tylko was nie zrazi dość strasznie wyglądający początek trailera filmu Życie po życiu. Film opowiada nie tyle co historię śmierci Anny, ale jej przejście na drugą stronę. Rekacje rodziny na jej śmierć i to co ona sama przeżywa, czego się boi, co wyniosła z życia. Film skłaniający do ogromnej refleksji, dla krytyków jest to idealny film. Każdy odbiera go inaczej. Gdy obejrzycie ten film pierwszy raz gwarantuję, że najdzie was ochota na obejrzenie go ponownie.



MUZYKA
Nie jestem jakimś znawcą muzyki, nie słucham jej dużo i nie słucham tylko jednego określonego gatunku. Jak wielu ludzi słucham to co wpadnie mi w ucho. W tym miesiącu najbardziej spodobała mi się piosenka Gavrielle Aplin - The power of love. Świetny tekst piosenki, sam clip i niesamowity głos dziewczyny. Wcześniej nie słyszałam o Gabrielle, choć jest dość znaną piosenkarką. Przesłuchajcie sobie jeszcze jej inne piosenki.



KSIĄŻKA
Jakoś w listopadzie ubiegłego roku rozpoczęłam moją przygodę z książką Piękne istoty Kami Garcii i Margaret Stohl. Po pierwszej części książki od razu sięgnęłam po trzecią, a potem po czwartą. Problem był niestety z dostaniem nawet w księgarniach internetowych lub stacjonarnych drugiej części sagi Kroniki Obdarzonych - Istoty ciemności. Tej książki szukałam przez pół roku, w końcu, gdy dostała się w moje ręce, nie mogłam przestać jej czytać. Jest to moja ulubiona część Kroniki Obdarzonych. I jeżeli lubicie czytać opowieści o współczesnej sile miłości i różnych komplikacjach z nią związanych, ta saga jest dla was.
APLIKACJA
Spotify - Dość popularna na świecie aplikacja umożliwiająca użytkownikom dostęp do wszelakiej muzyki. Ja używam ją dość rzadko z tego względu, że aby odsłuchać jakąś piosnkę tak czy siak trzeba być połączonym z internetem. Więc jeżeli jesteście zawsze zaopatrzeni w dużą ilość gigabajtów internetu śmiało pobierzcie tę aplikacje. Po przez tę apkę uzyskujemy dostęp do tych mniej jak i bardziej znanych piosenek, albumów itp.Możecie obserwować inne osoby, czego słuchają co lubią. I to co lubię w tej aplikacji najbardziej to 'foldery', w których piosenki są umieszczone w zależności od nastroju. Potrzebujesz piosenki relaksacyjnej? Wybierz odpowiedni folder i gotowe!

JEDZENIE
Słyszeliście kiedykolwiek o granoli? Granola jest to mieszanina płatków zbożowych, orzechów, rodzynek, suszonych owoców i cukru. Może być podawana z jogurtem jako śniadanie lub z mlekiem. Ostatnio zauważyłam, że te płatki, które tak uwielbiam weszły do sklepów. Opakowanie 350 gram kosztuje około 6 złoty, a smak i sytość jest gwarantowana. Są różne połączenia granoli (kupne); kokos + orzechy - moje ulubione :), truskawka, i jeszcze inne. Nie chcę wam zmyślać jakie są inne smaki, ponieważ nie pamiętam, ale pójdźcie do reala i jeżeli macie ochotę spróbować granoli kupcie ją i dajcie mi znać w komentarzach co o niej sądzicie! :)


KOSMETYK
Przedostatnia kategoria czyli kosmetyk. Nad tym wyborem zastanawiałam się dość dłuższy czas, ale w końcu wybrałam, że ulubionym kosmetykiem miesiąca zostanie krem antybakteryjny matujący z firmy BARWA. Jak w samej nazwie pisze, krem ma za zadanie zmatowić naszą skórę i oczyścić ją. Po około 3-4 dniach używania produktu, moja skóra, która bardzo się przetłuszcza, uzyskała wymagany przeze mnie wygląd. Skóra się nie świeciła i była bardzo dobrze zmatowiona. Dlatego ten krem zasługuje na miano ulubionego kosmetyku lipca.

BLOG
Ulubionym blogiem w tym miesiącu jest zdecydowanie blog Roslieve. Blog prowadzi 20 letnia dziewczyna mieszkająca w Warszawie i studiująca dziennikarstwo. Głównym i jedynym tematem na blogu jest moda. Jej stylizacje są dziewczęce, z pazurem lub w zależności od tego co zaprezentuje autorka bloga. Niesamowite jest to, jak dobrze dobrane są wszystkie elementy :) Zapraszam na jej bloga - klik

To na tyle z moich pierwszych chaotycznych ulubieńców lipca. Nie jestem przekonana do tego w jaki sposób przekazałam wam moje opinie na poszczególne tematy, ale musicie mi wybaczyć, a ja przysięgam w kolejnych tego typu postach się poprawić. Do zobaczenia w kolejnej notce! :)

7/28/2014

HELLO SUNSHINE

Hei Połowa wakacji już za nami, a ja ani razu nie opalałam się. Nic mi po spędzonych kilku godzinach na dworze, będąc w spodenkach i bluzce na ramiączkach. Takiej opalenizny z pewnością nie pragnę. Chciałabym być opalona, ale nie spalona, jak niektóre dziewczyny chodzą. Dlatego dzisiejszy dzień przeznaczyłam na opalanie się. Zanim słońce zaszło minęła może godzina. Nic z tego, opalenizny brak, a niedługo jadę do Chorwacji. Jestem pełna nadziei, że tam nie pojadę blada :)
W tamtym tygodniu, chyba w sobotę, pojechałam z mamą do galerii popatrzeć za jakimś strojem na plażę, bo jeden już mam, a chciałabym mieć przynajmniej 2-3. W calzedonii znalazłam dużo bardzo ładnych i ciekawych stroi, większość miała śliczne wzory, ale jakoś mi nie pasowały. Na sam koniec obsługująca mnie pani i moja mama znalazły mi strój niżej pokazany na zdjęciach. Z początku mi się nie podobał, bo myślałam, że bez ramiączek nie będzie się trzymał. Ale po ubraniu go na siebie, stwierdziłam, że jest świetny. No i co najlepsze, nie spada :) Dół od stroju, nie jest kompletem z górą, ale kolorystycznie są takie same, no i są ładniejsze niż oryginalne.





Do takiej częstotliwości postów zacznijcie się powoli przyzwyczajać, bo jak pisałam w poprzednim poście, zbyt rzadko piszę tutaj. Btw, jak mijają Wam wakacje? Mam nadzieję, że dobrze ! (:

7/26/2014

SURVEY RESULTS

Hej, o ile pamiętacie prawie dwa tygodnie temu zrobiłam ankietę i poprosiłam was abyście odpowiedzieli na parę pytań, które się tam znajdowały. Do dzisiaj ankieta trwała i jestem wam bardzo wdzięczna za szczerze wybrane odpowiedzi, było to dla mnie ważne, aby zmienić bloga, abyście czytali o tym co lubicie.

Pytanie 1) Skąd dowiedziałaś/eś się o blogu?
To pytanie może wydawać wam się bezsensowne, ale zastanawiało mnie to czy więcej osób wchodzi na mojego bloga przez linki z facebooka czy z innych blogów. Zaskoczyliście mnie i to bardzo, bo większość osób o blogu dowiedziała się z innych blogów, a nie z fb :)



Pytanie 2) Jak oceniasz zawartość merytoryczną bloga?
Po tym pytaniu spodziewałam się bardzo różnych odpowiedzi/ocen, jednak nie było tak źle, a wręcz odpowiedzi mnie bardzo ucieszyły. Najgorszą oceną było 1, a najlepszą 5, większość wybrała 4. Czyli bardzo dobrą ocenę, przynajmniej dla mnie!



Pytanie 3) Czy częstotliwość postów powinna być częstsza?  
Doskonale wiem, że posty pojawiać się powinny często, co jakieś 2-3 dni. Niestety, choć w niektóre dni siedzę w domu i mam dużo czasu nie potrafię napisać posta. Gdy mam o czym pisać wtedy mam również wenę na pisanie. Postaram się zmienić częstotliwość postów. Dlatego proszę napiszcie swoje pomysły na posty, jakieś tematyczne :)

Pytanie 4) Na jaki temat piszę na blogu zbyt często, a na jaki piszę zbyt rzadko?
Najczęściej piszę posty typu lifestyle, DIY oraz o kosmetykach. Troszeczkę się z tym nie zgadzam, ponieważ o kosmetykach aż tak dużo nie piszę, ale w tej ankiecie chodziło o waszą odpowiedź, dlatego do niej się ustosunkuję. Najrzadziej na blogu pojawiają się posty modowe, fotograficzne i posty z przepisami oraz recenzjami. Nie jestem osobą uzdolnioną w kwestii gotowania dlatego myślę, że ilość postów z przepisami się nie zmieni. Spróbuję to naprawić :)



Pytanie 5) Czy sponsorowane posty przeszkadzałyby Ci?
Prowadzenie bloga w tych czasach to zarabianie na nim pieniędzy, albo dostawanie darmowych produktów. Nie chce, aby mój blog był reklamą dla wszystkich innych firm, ale w pewnym czasie pojawią się tego typu pomysły. Współpraca z inną firmą? Nagrody, konkursy dla Was? Właśnie dlatego dodałam takie pytanie do ankiety. Chcę abyście mogli widywać na tym blogu konkursy, w których jest coś do wygrania dla Was, a do tego są poniekąd potrzebne współprace. :) Większość z was jest 'za' sponsorowanymi postami lub współpracami z innymi firmami.


Na niektóre pytania nie rozpisywałam się tutaj, ponieważ nie były one tak ważne, aby się na ten temat wygadać przed wami. Oczywiście pozostałe pytania również biorę pod uwagę i powoli zaczynam wdrażać je w życie tego bloga. 


7/18/2014

Recenzja: pędzel do kremu BB - H&M

Hej, zaraz będzie północ, a ja biorę się za pisanie posta. Genialnie haha. Jak już pewnie zauważyliście na moim blogu nigdy nie było posta, w którym zrecenzowałam jakąś rzecz, dlatego dzisiaj takowy powstanie. Kilka postów temu pokazywałam wam w nowościach, że w sklepie h&m zakupiłam pędzelek do kremu BB. I obiecałam wam i sobie, że zrobię jego recenzję.
Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że nie wiem czy pędzel, którego recenzji się podjęłam różni się od pędzla do podkładu. Dlatego dajcie mi znać w komentarzach na dole, co o tym myślicie.

Istnieje kilka technik nakładania kremu bb lub podkładu, że tak powiem do wyboru do koloru. Z każdą techniką wiąże się inny efekt jaki otrzymujemy. (Ponieważ ja używam tylko kremu bb, będę się skupiała tylko na nim.) Z początku krem ten nakładałam normalnie palcami; krycie jako takie było, ale większość produktu zostawała na palcach, a nie na twarzy. Więc poszłam o krok dalej i zakupiłam gąbeczki w rossmannie. Nie były one zbyt dobrym rozwiązaniem, ponieważ strasznie chłonęły krem i znowu zostawałam z niczym na twarzy. Kolejnym krokiem były pędzle. Wiedziałam, że są drogie, (te do podkładu) więc w internecie wpisałam ''pędzel do kremu bb'' . Znalazłam takowy na stronie h&m, poczytałam trochę o nim i zakupiłam go jak tylko nadarzyła się okazja, że był dostępny w najbliższym mi sklepie.
I tak właśnie trafił on w moje ręce. Pewnie zadajecie sobie pytanie, czy w ogóle sprawdza się ten pędzel. Gdy pierwszy raz miałam użyć tego pędzelka, użyłam go tylko na połowie twarzy, a na drugiej połowie rozprowadziłam krem bb palcami. Możecie mi uwierzyć lub nie, ale różnica była tak zaskakująca, że sama nie mogłam w to uwierzyć. Przy wykorzystaniu pędzla krycie było bardzo bardzo dobre. Nie potrzebowałam już korektora, ani innych wcześniej mi potrzebnych produktów. Dla lepszego utrwalenia krem wklepywałam pędzelkiem w skórę. Pędzel ma skośny kształt dlatego dobrze rozprowadza się nim kosmetyk - tak jakbym malowała ścianę, taki posuwisty ruch. Przepraszam, ale nie wiem jak mam to opisać. Nie zostają po nim żadne zacieki, albo ślady włosia. A właśnie, w sprawie tego włosia, niestety nie wiem z czego ono jest zrobione, bo pędzelek był zapakowany w zwykłą przeźroczystą folię.

Zostając jeszcze przy wyglądzie, końcówki włosków są ciemniejsze niż dolna jego część, to nie jest oznaka brudu. Po prostu taki miał kolor od zawsze. Włoski dość zbite i miękkie, krem lub podkład nie powinien wciekać do środka, przynajmniej u mnie się nic takiego nie dzieje. Cena myślę, że wygórowana nie jest, bo za niecałe 25 złoty taki pędzelek uważam, że opłaca się kupić. I tym akcentem kończę dzisiejszego posta :) Jeśli macie jakieś pytania, piszcie w komentarzach a na pewno na nie odpowiem.





Ponownie przybywam z ankietą, na szczęście z tą samą. Jeżeli masz czas, proszę wypełnij ankietę na temat mojego bloga. Bardzo mi ona pomoże :) Dziękuję.

7/14/2014

Odpowiedz na parę pytań - ankieta !

Cześć, z każdym dniem jest was coraz więcej na blogu. Niedługo wybije 120 obserwatorów za co bardzo wam dziękuję. Z pewnością macie jakieś propozycje albo wymagania odnośnie mojego prowadzenia bloga, pisania postów czy samego jego wyglądu. Dlatego postanowiłam stworzyć ankietę, która ma jedynie dziesięć pytań. Jeżeli macie czas i chęci, aby odpowiedzieć na te pytania (kwestia wybrania jednej czy też trzech odpowiedzi) kliknijcie w ten link - ankieta - i wypełnijcie punkty. Nie trzeba się logować, rejestrować ani nic z tych rzeczy.
Pewnie zadajecie sobie pytanie po co robię taką ankietę. Otóż, chcę aby ten blog nie był tylko takim moim i tylko moim kawałkiem strony, ale żebyście i wy mieli jakiś wkład w rozwój bloga. To wy go czytacie, i to wy macie sugestie, pomysły na posty, które chcecie zobaczyć, a ja możliwe, że o tym nie wiem. Jako ostatnie pytanie umieściłam pole niewymagające odpowiedzi. Tam możecie napisać swoje propozycje odnośnie SW. Mam nadzieję, że pomożecie mi w rozwoju stronki i wypełnicie ankietę. Zajmuje ona dosłownie minutę czasu. Z góry dziękuję :)



7/13/2014

Expedition into the unknown

Może jeszcze tego o mnie nie wiecie, ale bardzo lubię jeździć na rowerze, sama lub nie. Gdy jazdę na rowerze połączę z wyprawą w nieznane jestem spełniona całkowicie! Co prawda zwiedzać nie lubię, ale odkrywać jakieś nowe drogi ubóstwiam. Dlatego dzisiaj z rana pojechałam na naszą miejscową strzelnicę, która ma tyle różnych odgałęzień (dróg), że przykro by było nimi nie pojechać. Z domu zabrałam ze sobą aparat, aby porobić parę zdjęć - jest ich mało, bo niestety zatrzymywać co pięć sekund mi się nie chciało haha :) Wyjeżdżając z domu włączyłam wczoraj ściągniętą aplikację liczącą kilometry, czas, spalone kalorie i tym podobne rzeczy. Nigdy nie używałam tego typu aplikacji, ale ta jest genialna, nazywa się CycleDroid. Według obliczeń, że tak powiem owej apki wyszło, że przejechałam ponad 20 kilometrów drogi w czasie samej jazdy ( godzina i 8 minut) i spaliłam 1024 kalorie. Nie jest to dużo ale w ciągu godziny myślę, że i tak jest to spora ilość!







 Teraz pisząc tego posta zajadam się kanapkami, bo jestem tak straszliwie głodna, że czekam tylko na obiad. Niedługo chciałabym aby pojawił się jakiś post modowy, dawno takiego nie było na blogu dlatego czas najwyższy zebrać się, wziąć statyw i aparat i wyruszyć gdzieś porobić parę zdjęć. Dlaczego statyw? Mój fotograf czyli Patrycja jest teraz na koloni/obozie konnym i przez dłuższy czas jej nie będzie. Spróbuję porobić parę zdjęć sama, jeśli mi nie wyjdą to post prędko się nie pojawi :/ Ale trzymajcie kciuki ! Żegnam się z wami ponieważ muszę wyjść z psem na spacer. Btw, jedziecie gdzieś w najbliższym czasie ? :)


zapraszam was do obserwowania mnie na bloglovin'
BLOGLOVIN'

jeśli nie macie tam konta można je w prosty i łatwy sposób stworzyć, dodajcie tam swojego bloga zaobserwujcie mojego, a ja się z pewnością odwdzięczę ! (:

7/08/2014

New in

Hei, pierwszy tydzień wakacji jest już za nami i szczerze mówiąc bardzo mi się dłużył. Każdy dzień zaczynał się dla mnie po 10 a czasami aż po 12. Zanim zjadłam śniadanie i z lekka się ogarnęłam była już 13, jednak w takich popołudniowych godzinach słońce najbardziej daje się we znaki, dlatego na dwór wolałam wychodzić później. Wieczorami gdy wracałam po 21 do domu od razu szłam do swojego pokoju oglądać jakieś filmy i ogólnie posiedzieć na facebooku, snapie i instagramie. Tak właśnie minął mi ten tydzień. Jednak w piątek i w niedziele byłam w galerii i parę nowych rzeczy sobie kupiłam. W niedziele wraz z rodzicami i bratem pojechaliśmy do Wrocławia, tam chciałam popatrzeć za nowym rowerem. Stety niestety kupiłam wszystko inne oprócz właśnie tej najpotrzebniejszej rzeczy. Wszędzie trwają letnie przeceny dlatego kupiłam sobie w Stradivariusie bluzkę bez rękawków z bardzo ciekawym i takim letnim wzorem, bluzke po lewej stronie kupiłam w House, ale już nie na przecenach. Co do napisu, który widnieje na koszulce - dopiero w domu sprawdziłam co tak naprawdę oznacza ''merde'' chcecie? sprawdźcie to z francuskiego. Hahaha :)
Będąc w Ikei kupiłam zwykłą szklankę we flamingi, która idealnie nadała się do trzymania w niej płatków kosmetycznych. Zakupiłam też dwie poduszki i poszewki granatowe w białe kropki (pokazane na ostatnim zdjęciu), no i oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie kupiła w Ikei świeczki - tym razem o zapachu budyniu waniliowego :) Ponieważ ostatnio zaczął mi się kończyć płyn miceralny postanowiłam kupić tonik z under twenty, który sprawuje się świetnie i jest wart polecenia. Kolejną rzeczą kupioną w rossmannie był polecony przez moją koleżankę krem antybakteryjny siarkowy z Barwy również bardzo wam go polecam. Lubię go ponieważ również matuje moja skóre. Ostatni kupiony kosmetyk to błyszczyk w pudełku - niestety nie wiem jakiej jest firmy, wydaje mi się, że firmy The Balm, ale nie jestem pewna. Kolor na ustach Bóg wie jaki nie powstaje, ale pomadka/błyszczyk jest bardzo nawilżający i za to go lubię.

 Od dłuższego czasu szukałam w sklepach pędzla do kremu BB różni się on od pędzla do podkładu i mało firm je produkuje. Praktycznie tylko w hm znalazłam tego typu pędzel, nigdzie indziej. I dlatego myślę, że w tym miesiącu zrobię jego recenzję.

 Szklanka - Ikea
 Under Twenty tonik - Rossmann
Barwa krem siarkowy - Rossmann
  pędzel do kremu BB - H&M
 ? błyszczyk/pomadka - Rossmann

Przeglądając buty w Sizeer moją uwagę przykuły te buty Vans, nie są najnowsze, ale kolor bardzo mi się spodobał dlatego postanowiłam je kupić. Byłam w nich jak na razie jeden raz na dworze i są bardzo wygodne ale jeden but obtarł mnie i mam nadzieję, że to był pierwszy i ostatni raz. W New Yorkerze spodobały mi się czarne okulary, za którymi chodziłam długi czas. Potrzebowałam klasycznych/nieklasycznych czarnych okularów przeciwsłonecznych, w tym samym sklepie kupiłam też naszyjnik w krzyże, również czarny. Od razu mi się spodobał dlatego też go wzięłam :)



świeczka - Ikea
okulary - NY
naszyjnik - NY
poduszki - Ikea

Troszeczkę się dzisiaj rozpisałam nie powiem, ale przez chyba tydzień nie było żadnego posta. Jakoś nie mogłam się zebrać, aby coś napisać. Na dzisiaj koniec i zapraszam was do komentowania :)

7/02/2014

DIY: wall / canvas / notebook - triangles

Od dłuższego czasu miałam zamiar zrobić post z kategorii DIY - do it yourself. Niestety, na taki post przeznaczam dużo czasu, dlatego tak długo zawsze trzeba na niego czekać. Postaram się to zmienić, ponieważ wiem, że duża liczba osób lubi tego typu posty. Nawet ja bardzo lubię je czytać. Mam nadzieję, że taki pomysł na udekorowanie waszego pokoju wam się spodoba. I nie przedłużając zapraszam do strefy pracy.
Pomysł na wykonanie tego typu ozdoby w moim pokoju zrodził się z potrzeby wykorzystania i przyozdobienia jednocześnie ściany od mebli. Znajduje się ona od razu koło mojego biurka, a ono musi być przyozdobione, ponieważ to tam wykonuje różne inne prace. Po obejrzeniu filmiku na youtube o dekorowaniu płótna pomyślałam, że czemu by nie zrobić tej dekoracji na meblach. Mój pomysł się sprawdził i prezentuje się według mnie bardzo dobrze. Właśnie z tego filmiku możecie wziąć pomysł na ozdobienie sposobem ''wyciętych trójkącików'' płótna lub zeszytu.
Do wykonania takiej ozdoby będą potrzebne :
- magazyny (najlepiej takie, w których jest dużo zdjęć, reklam)
- klej
- nożyczki / nożyk do wycinania
- ołówek
- karton
- trójkąt równoboczny - klik (ja potem zmniejszyłam zdjęcie do rozmiaru kartki A6)
- linijka


Gdy mamy już wszystko przygotowane, trójkąt o rozmiarze kartki A6 wycięty, odrysowany na kartonie, wycięty z niego (tak aby nie było żadnych łączeń z zewnętrzną kartką - wytnijcie to nożykiem) możemy przystąpić do szukania zdjęć w magazynach. Gdy już je znajdziemy możemy albo wyrwać całą stronę i na niej odrysować/odciąć trójkąt albo pod stronę w magazynie podłożyć jakiś niepotrzebny zeszyt lub karton, przyłożyć szablon trójkąta do wybranego zdjęcia, tekstu czy modelki i wyciąć go.
Gotowe zdjęcie w kształcie trójkąta kleimy małą ilością kleju, wystarczy na brzegach. Następnie do zeszytu, płótna, ramki, mebli czegokolwiek chcecie przykładamy trójkąt i przyklejamy. Tak samo postępujemy z każdym innym trójkątem. Pamiętajcie, aby między trójkątami pozostawić linie o grubości zależnej od was. Daje to jeszcze lepszy efekt :)





Nie miałam jak ująć całej szafki jak najlepiej, aby pokazać wam ten efekt, ale mam nadzieję, że na tych zdjęciach co nie co widać. Jeśli macie zamiar zrobić taką dekoracje napiszcie o tym w komentarzu!