1/23/2015

TAG : MOJE BLOGOWE SEKRETY

Hej, piszę ten post w czwartek, a wy czytacie go dopiero teraz. Dlaczego? Jak pewnie wiecie jestem teraz we Włoszech i nie mam jak napisać dla Was postu, a nie chcę zaniedbywać pisania dwóch czy trzech notek na tydzień. Dlatego też ten post choć skromny tematem wydaje mi się, że was zainteresuje. Po nagłówku zapewne już domyślacie się na jakie pytania będę odpowiadała poniżej. Tag o blogowych sekretach jest bardzo popularny w blogosferze. Zapraszam do dalszej części posta :)


Ile czasu prowadzisz bloga i co ile dni publikujesz posty ?
W kwietniu tego roku minie rok odkąd pojawił się pierwszy post na blogu, więc myślę, że to sporo czasu. Wcześniej posty pisałam raz na tydzień czy dwa, teraz staram się, aby pojawiały się co trzy - cztery dni.

Ile razy dziennie zaglądasz na bloga i czy robisz to w pierwszej kolejności?
Czasami zaglądam często, czasami rzadko. Po szkole i ze dwa razy wieczorem - oraz nie zaglądam na bloga w pierwszej kolejności chyba, że muszę napisać posta :)

Czy twoja rodzina i znajomi wiedzą, że prowadzisz bloga?
Wydaje mi się, że moja mama wie, ponieważ parę razy jej o tym wspominałam, a jeśli chodzi o znajomych to również wiedzą. Wspomnę, że kiedyś się z tym kryłam, ale teraz jest mi obojętne to czy ktoś o nim wie.
Posty jakiego typu interesują cię najbardziej u blogerek?
Tematyczne - tego typu posty mogłabym czytać i czytać.

Czy zazdrościsz czasem blogerkom?
Pewnie, że tak. Myślę, że nie jedna z Was również tak uważa. Ja zazdroszczę szczególnie dobrych zdjęć i czasami wyglądu bloga.


Czy zdarzyło Ci się kupić jakiś kosmetyk tylko po to, aby zrecenzować go na blogu?
Nie piszę na blogu dużo o kosmetykach, ponieważ sama ich dużo nie kupuję. Dlatego nigdy nie kupiłam nic tylko dla bloga. :)

Co blogowanie zmieniło w Twoim życiu?
Blogowanie zmieniło moje postrzeganie życia i myślę, że jestem przynajmniej trochę bardziej pewna siebie niż byłam wcześniej.

Co najbardziej denerwuje Cię w blogach innych dziewczyn?
Zapewne tak jak wiele z Was posty typu co dzisiaj robiłam i co jadłam. Wygląd bloga, który nie ma dobranych do siebie dobrze kolorów, nawalone dużo emotikonek. I chyba najbardziej muzyka na blogu i myszka, za którą ciągnie się brokat.

Skąd czerpiesz pomysły na nowe posty?
Dobre pomysły na posty przychodzą od tak lub biorą się stąd, że sama potrzebuje napisać danego posta dla siebie. Natomiast posty, w które trzeba włożyć mniej pracy biorą się przeważnie z inspiracji z innych blogów.

Czy miałaś kiedyś kryzys w prowadzeniu bloga, tak że chciałaś go usunąć?
Jeżeli chodzi o tego bloga to zdecydowanie odpowiedź brzmi nie.

Zachęcam Was do napisania u siebie na blogu takiego postu, a teraz muszę się już z Wami żegnać i do zobaczenia w kolejnym poście :)


1/19/2015

4 WAYS TO DECORATE YOUR SPACE

Hej! Tym razem post nie jest związany z DIY. Choć wiem, że dużo moich czytelników lubi tego typu posty postaram się dzisiaj przedstawić ten w równie ciekawy i łatwy sposób. Od dłuższego czasu szukałam pomysłów na to jak mogę udekorować swoje biurko, parapet, półkę wiszącą czy mały stolik - tak aby nie było w tych miejscach dużo rzeczy. Maksimum trzy lub cztery dekoracje. Jeżeli nie posiadacie ich w domu możecie sami je zrobić, kupić lub zastąpić podobnymi, żeby nie wydawać pieniędzy. Zaczynamy!
 Stolik - Choć nie każdy go posiada ze względu na gust lub brak miejsca w pokoju, równie dobrze można go zastąpić zwykłą szafką. Będąc w ikei lub innym sklepie możecie kupić najzwyklejszą ramkę w odpowiadającym wam kolorze, do środka możecie wsadzić zdjęcie z waszymi znajomymi lub tak jak ja - wydrukować i najwyżej poprawić kontury jakiegoś obrazka. Link do mojego obrazka tu . Obok ramki można postawić małe rzeczy lub perfumę, ulubioną książkę, a dla lepszego wyglądu można pod tymi rzeczami położyć mały obrus. Widzicie to nie było takie trudne :)

 Okno - wiem wiem, czas świąt już dawno za nami. Ale czy trzeba już ściągać lampki i ozdoby świąteczne? Jeśli jesteś z tych osób, które dalej trzymają dekoracje z okresu świątecznego to wiedz, że nie jesteś sam/a. Światełka od dawna dodawały uroku pomieszczeniu i to dlatego nie mam zamiaru ich jak na razie ściągać. Lampki wystarczy, że powiesicie za pomocą taśmy klejącej lub zawiesicie o rogi okna.. Nasze ''obramowanie'' jest gotowe. Teraz wystarczyło, że dodałam znowu ramkę (tym razem w innym kolorze), wcześniej pomalowany na biało świecznik w gwiazdki i mały wazonik, do którego dokupiłam w tutejszym sklepie białe kuleczki i wsadziłam cztery gałązki bazi.

 Wisząca półka - jeżeli jesteś molem książkowym, to pewnie ta półka jest u Ciebie wypełniona po brzegi najlepszymi książkami. Ja dla swoich książek mam przeznaczoną inną przestrzeń, a tą pozostawiałam zawsze pustą. Dopiero ostatnio naszedł mnie pomysł na zagospodarowanie tej półki za pomocą kwiatka, drewnianej gwiazdy, którą możecie zastąpić np. wieszakiem na biżuterię, obrazem, świeczką, kolejnych perfum, malutkiego misia, który kiedyś gdzieś się walał i książki, która jest kolejna na mojej liście książek do przeczytania. Niby takie trudne, ale jednak nie ! :)

 Ostatnim pomysłem jest biurko, przy którym kiedyś spędzałam najwięcej czasu, dlatego wtedy było tam najwięcej rzeczy wyjętych na wierzch. Teraz, gdy się uczę czy odrabiam lekcje, robię to na łóżku, dlatego były mi zbędne wszelkie długopisy na biurku - wystarczy je schować do szafki i gotowe. W realu przed świętami zakupiłam świeczkę choinkę, która jest pokryta brokatem. Postawiłam ją obok lampki, której nie złapałam na zdjęciu. Natomiast jeśli chodzi o przybornik, który kupiłam w Ikei, ułożyłam w nim świeczkę, zaproszenie w kopercie oraz białe zwykłe karteczki i różowe w kształcie serca - zawsze się przydadzą, dlatego warto je mieć pod ręką.

Może Wam się wydawać, że takie dekoracje są łatwe i każdy wpadnie na taki pomysł, aby wszystko tak ułożyć. Osobiście uważam, że tak, jest to łatwe, ale wiem też, że w naszym wieku nasz pokój jest zazwyczaj zawalony malutkimi gadżetami - a ja chciałam wszystko zminimalizować. Efekt końcowy wg mnie prezentuje się dobrze, a Wy co sądzicie o dzisiejszych czterech kątach ? :)

1/16/2015

TOGETHER LET'S CHECKLIST

Cześć! Ostatnio w jakimś filmiku na youtube dowiedziałam się o tak zwanej liście ''together let's checklist''. Jeżeli jeszcze nie domyślacie się o co w niej chodzi już wam szybko tłumaczę. Mając taką listę, która może być zrobiona przez Ciebie i twoją przyjaciółkę, albo po prostu wzięta z internetu - masz w punktach wypisane parędziesiąt/naście zadań do wykonania w danym roku, a że dopiero co rozpoczął się nowy rok myślę, że taka lista będzie świetna do zrobienia. Gdy po raz pierwszy się o niej dowiedziałam od razu wyszukałam zadania w internecie, które umieściłam Wam niżej. Myślę, że choć jest mnóstwo gotowych list - ta jest najlepsza i najciekawsza. Stety niestety jest cała po angielsku, możecie też zrobić własną listę wzorując się na właśnie tej. Ponieważ nie każdemu przypadnie każde zadanie do gustu, dopiszcie swoje własne pomysły czy rzeczy, które chcielibyście zrobić w tym roku :)

Ja zapytałam się mojej przyjaciółki, czy chce wykonywać ze mną tą listę, a ona się zgodziła. Bo w końcu pewne rzeczy robi się lepiej z kimś niż samemu. Teraz jestem ciekawa czy Wy wiedzieliście o tym, że istnieje taka lista i czy podejmujecie się wraz ze mną jej wykonania? :) Czekam na odpowiedzi w komentarzach ! 

Przy okazji tego posta chciałabym Wam z całego serca podziękować za ponad 13 tysięcy wyświetleń bloga oraz za ponad 210 obserwatorów. Dziękuję :*

1/13/2015

PARĘ NOWOŚCI + BRAK ZIMY

Hej! Czy wy też tak jak ja macie już dość szkoły? Myślałam, że łatwo mi pójdzie z porannym wstawaniem i uczeniem się, ale tak na prawdę po takiej długiej przerwie - przynajmniej jak na mnie - nie mam już na nic siły. Po powrocie ze szkoły padam na łóżko i nie wstaję, haha. Szczęście w nieszczęściu pozostała już tylko środa, czwartek i piątek. Niektórzy z was muszą jeszcze pochodzić do szkoły przez parę tygodni, ale uwierzcie mi lepsze to niż nic :)
W sobotę z mamą wybrałam się na zakupy w poszukiwaniu jakiś spodni, które nie będą na mnie za luźne i nie będą się rozciągały. Znalazłam jedne w bershka (ce), ale jednak ich nie kupiłam i zdecydowałam się na czarne grube legginsy z ozdobnym paskiem po bokach, które kupiłam w Orsay. Muszę wam powiedzieć, że są mega wygodne. Brakowało mi też ciepłej, dłuższej bluzy więc i taką znalazłam. W środku ma takiego jakby misia przez co jest strasznie ciepła. Znalazłam też bluzkę, z fajnego lejącego materiału, pasek i rękawiczki, którym zapomniałam zrobić zdjęcia, za co przepraszam, ale są zwyczajne bordowe bez wzorku . Te ciuchy razem z bluzą kupiłam w Reserved.




 Na sam koniec jestem ciekawa czy u was też jest albo tak mało śniegu, albo w ogóle go nie ma. Ferie zaraz się zaczynają, a u nas jest 12 stopni na plusie. Brak zimy - każdy tak wnioskuje. Brakuje mi jej w moim mieście i wolałabym aby pojawiła się jak najszybciej. W końcu kto nie lubi śniegu, choć trochę ? :)


1/09/2015

COBALT NECKLACE

Nie pamiętam już jak dawno temu był jakiś post z outfitem i tym podobne. I szczerze mówiąc brakuje mi tego na blogu - aby pokazywać wam stylizacje. Postaram się to zmienić, zwłaszcza, że pozostało jeszcze pięć dni nauki zanim nadejdą upragnione ferie. Wtedy będę miała więcej czasu na wyjście na dwór i zrobienie zdjęć. Na razie jednak mam nadzieję, że spodoba Wam się to co przygotowałam na dzisiaj.
W tym roku to nasze województwo rozpoczyna ferie zimowe, dlatego jak już wspomniałam pozostał mi tydzień nauki zanim zacznie się wolne. Na ferie jadę do Włoch, ale nie jestem pewna gdzie dokładnie - jadę na tydzień i z pewnością wrócę z dużą ilością zdjęć ! :)





 kurtka - New Yorker
naszyjnik - cropp
sweter - reserved 
spodnie - bershka
komin - cropp

1/06/2015

FAKTY I MITY NA TEMAT ODCHUDZANIA cz. 1

Pewnie zauważyliście, że prawie na każdym blogu pojawia się zawsze na początku stycznia post odnośnie postanowień noworocznych. Sama taki napisałam, ale bardziej chodzi mi o jedno z tych postanowień. Może nie każdy się go podejmuje, ale większość dziewczyn pisze, że chciało by się odchudzać w nowym roku. Aktualnie sama jestem na diecie, dlatego nie uważam tego za nic złego czy szkodliwego, ale chciałam poruszyć temat faktów i mitów na temat odchudzania, aby wyjaśnić Wam, że jeśli robicie coś czy jecie, to że te parę rzeczy jest podczas diety zbędnych, albo naprawdę ważnych. Co prawda, niektóre ogólne tytuły wzięłam z internetu, ale resztę piszę sama i wyjaśniam również sama. Jeśli chcecie się przekonać jakie są te fakty i mity czytajcie dalej ! :)


FAKT
Dieta jest ważna podczas ćwiczeń i na odwrót
Postaram się porównać to pytanie do szkoły - takiego zwykłego sprawdzianu. Jak wam się wydaje, czy sprawdzian napiszecie dobrze, nie ucząc się do niego? Myślę, że jest to najprostsze porównanie i najbardziej zrozumiałe. Pare miesięcy temu przeczytałam w internecie, że wasza cała dieta biorąca pod uwagę również ćwiczenia to aż 70 % wyniku, a sam sport 30 %. Dlatego aby szybko schudnąć, należy odżywiać się dobrze, o stałych godzinach, ale również ćwiczyć. Zauważę jednak, że czasami zbyt dużo ćwiczeń może powodować rozbudowanie mięśni przy czym waga się zwiększy. Ale wydaje mi się, że trzeba by było wtedy ćwiczyć z podwójną siłą za każdym razem. (Nie biorę w tym momencie pod uwagę diet-głodówek i takich które mają trwać jakiś tydzień czy dwa).

MIT
Po godzinie 18 nie powinniśmy jeść
Jak zapewne wiemy z lekcji biologii, nasz metabolizm w nocy jest wolniejszy niż w ciągu dnia, a to właśnie on po godzinie osiemnastej zaczyna zwalniać. Układ trawienny przez to, że jest wolniejszy wszystko co zjemy zamiast strawiać zamienia na tłuszcze. Dlatego dużo osób w nocy może tyć.  Natomiast trzeba sobie również przypomnieć z biologii, że ta reguła zależy od tego, że ostatni posiłek przed pójściem spać powinno się jeść 3 godziny przed - aby nasz organizm zdążył wszystko strawić. Więc jeśli chodzicie spać około 21 po godzinie 18 jeść nie powinniście :)

MIT
Głodówki pomagają schudnąć
Jeśli nic nie zjemy przez jeden czy dwa dni, możliwe, że schudniemy, jednak gdy naszemu 
organizmowi nie dostarczamy jedzenia przez dłuższy czas, to on, się przyzwyczaja i aby zachować jakiś zapas, odkłada każdy tłuszcz z jedzenia przez co go nie trawi i wtedy możemy przytyć.

FAKT
Kawa pomaga schudnąć
Jest to związane z tym, że kawa zawiera kofeinę, która pobudza komórki G żołądka do wydzielania gastryny (hormon wzmagający wydzielanie kwasu żołądkowego). Jednak pita w nadmiarze prowadzi do nadkwasoty, również kawa wypłukuje makroelementy z naszego organizmu, które trzeba by było uzupełnić. Myślę, że dwie filiżanki kawy na dzień powinny każdemu wystarczyć.

MIT
Ziemniaki są tuczące
Sama jeszcze do niedawna myślałam, że to prawda, jednak jest to kolejny mit do obalenia. Jak wiemy ziemniaki składają się z większości z wody, a ta dla naszego organizmu jest najlepsza. 100 gram ugotowanych ziemniaków to jedynie 90 kcal - dużo czy mało według was? Niby nie, ale pewnie nie jedna osoba lubi polać sobie czymś ziemniaki, a to sosem, kefirem czymkolwiek. Takie danie to wg mnie bomba kaloryczna. Choć sama przyznaję, że czasami zdarza mi się takową zjeść i nie jestem z tego dumna.


Postanowiłam, że ten post podzielę, na dwie części i za jakiś tydzień postaram się napisać kolejną z nich. Podzieliłam go, ponieważ jest bardzo dużo rzeczy do omówienia , a nie chcę zamęczać nikogo mega długim postem. Na końcu dodam, że niektóre informacje zaczerpnęłam z jednej strony - mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe, ale i tak wszystko opisywałam prostym językiem i wydaje mi się ciekawszym. Jeśli chcecie poczytać inne tego typu posty piszcie pomysły w komentarzach, do następnej notki !:*

1/03/2015

KRUCHE CIASTECZKA CYTRYNOWE

Hej :) Dzisiaj wraz z Patrycją, stworzyłyśmy filmik, na którym pokazujemy w jaki sposób wykonujemy kruche ciasteczka cytrynowe. Nie bójcie się filmik nie będzie udostępniony na blogu haha. Jest on nam jedynie potrzebny na angielski, gdyż jest to nasz zaległy projekt do wykonania. W trakcie kręcenia tego wideo, postanowiłam porobić parę zdjęć i przedstawić Wam sposób na przyrządzenie takich ciasteczek. Jeżeli macie ochotę, zróbcie je w domu ! Są łatwe i szybkie w wykonaniu.

PRZYGOTUJ 


Mąkę, masło, margarynę, cukier puder oraz skórkę cytryny wsyp do jednej miski - lub tak jak my to zrobiłyśmy - na blacie kuchennym. Do osobnych misek rozdziel białko od żółtka, a następnie do wcześniejszych składników dodaj gotowe żółtka. Białko będzie potrzebne później. Rozrób ciasto i pamiętaj, aby zrobić to dokładnie, bo masło lub margaryna może dalej być w jednym kawałeczku. Gotowe ciasto zawiń w folię i włóż na 30 minut do lodówki. Po upływie danego czasu wyjmij ciasto, a na blacie stołu rozsyp trochę mąki (uchroni ona twoje ciasto przed przylepieniem się do blatu). Kolejnym krokiem będzie włączenie piekarnika na 180 stopni - zaoszczędzisz przy tym czasu, ponieważ, gdy piekarnik będzie się nagrzewał ty możesz spokojnie podzielić gotowe ciasto na dwie lub trzy części i każdą z nich po kolei rozwałkować za pomocą wałka kuchennego.



Gdy masa jest już rozwałkowana ( nie jest za cienka ani za gruba) możesz za pomocą foremek do pierników zrobić kształty ciasteczek. Pamiętaj o posypywaniu co chwile blatu mąką - mi i Patrycji parę ciasteczek się poprzyczepiało i się rozwaliły. Gotowe ciasteczka przełóż na blachę do pieczenia - zapewne teraz po upływie tego czasu piekarnik jest już rozgrzany. W tym momencie potrzebne jest nam białko, pędzelek do niego oraz  posypka (nie musi być to cukier kandyzowany). Za pomocą pędzelka posmaruj każde ciastko, a następnie obsyp je cukrem lub inną posypką. I gotowe ! Teraz ciasteczka lądują w piekarniku na 10 minut - uważnie ich pilnuj, żeby się nie przypaliły. Smacznego :)



zastanawiałam się ostatnio nad założeniem nowego instagrama - blogowego. Umieszczałabym na nim zdjęcia z przygotowań do postów itp. Co wy na to? Liczyłabym wtedy tylko na Was ponieważ bez dużej publiczności instagram blogowy długo by nie pociągnął. Jestem ciekawa co o tym myślicie, piszcie w komentarzach !

1/02/2015

MOJE POSTANOWIENIA NOWOROCZNE

Właśnie zaczynam pisać pierwszy post w nowym roku. Czy będzie się on różnił od tych wcześniejszych? Myślę, że tak, ale jedynie ze  względu na temat. Cały wczorajszy dzień zastanawiałam się nad tym czy warto będzie napisać to co zaraz przeczytacie, ponieważ wiele moich postanowień noworocznych kończy się po upływie paru tygodni. Więc po co sobie coś obiecywać. Ale teraz uważam, że jeśli spiszę w tej jednej notce wszystkie moje postanowienia na nowy rok, to będę mogła za parę tygodni czy miesięcy wrócić do nich i powiedzieć sobie, że dalej mam swoje cele do wypełnienia w  tym roku. W takim razie jeśli chcecie poznać moje postanowienia na 2015 rok to zapraszam do drugiej części posta.



♥ będę się zdrowo odżywiać 
♥ posty na blogu będą pojawiały się o wiele częściej
♥ posty będą bardziej pomysłowe i dopracowane
♥ Schudnę
♥ chcę zapuszczać włosy jeszcze przez około 5 miesięcy
♥ potem je zetnę i przefarbuję
♥ nie będę się przejmowała tym co inni mówią
♥ będę realizowała wszystkie swoje plany i te napisane w tym poście i inne
♥ zacząć uczyć się francuskiego 
♥ czytać przynajmniej jedną książkę (która nie jest lekturą) na miesiąc
♥ zacząć oszczędzać pieniądze
♥ lepiej organizować sobie czas
♥ dostać się do klasy biologiczno-chemicznej
♥ zacząć ćwiczyć
♥ nie odkładać rzeczy do zrobienia na potem
♥ uczyć się systematycznie 
♥ być bardziej spontaniczna

To na tyle z moich postanowień noworocznych - mam nadzieję, że dotrzymam słowa sama sobie i cały ten rok poświęcę na 'doskonalenie się' w niektórych z tych punktów. W komentarzach piszcie jakie wy macie postanowienia na rok 2015! 

P.S Jeśli macie ciekawe pomysły na kolejne posty, dajcie mi znać :)