2/13/2015

ANGIELSKI

Czy nie tylko mi się wydaje, że język angielski ''zawładnął'' większością internetu lub rzeczywistego świata? Nie od dziś, język ten jest popularny i jednym z łatwiejszych do nauki. W większości miejsc do jakich pojedziecie możecie go użyć i przy okazji porozumiewać się z każdym innym człowiekiem. Nie będę nikogo okłamywać, że dużo mówię po angielsku - jednak nie chodzi mi o czas, w którym faktycznie jest mi on potrzebny. Rozmawiając z przyjaciółmi, pisząc coś po polsku, na snapchacie, facebooku zdarza mi się coraz częściej, że słowa te wypowiadam po angielsku. Wydaje wam się to normalne? Dla mnie nie. Staram się opanować to jak mówię, ale czy mi się udaje? Tego nie wiem. Ponieważ już tego nie kontroluję, jednak z czasem zauważyłam, że wolę mówić po angielsku niż w ojczystym języku, a przecież ten jest najważniejszy. To on pozwala mi, być Polką, a nie kimś kim nie jestem. Nie chcę też mówić, że jestem patriotką, bo to nie prawda, ale mimo to coraz częściej miewam uczucie, że to wtłaczanie angielskiego w życie codzienne staje się dziwniejsze.

 Napisy w języku angielskim na koszulkach czy przyborach codziennego użytku nie jest już niczym niezwykłym, ale uważam, że jest to lekka przesada. Tego posta choć nie do końca napisanego, piszę głównie dla siebie - bo może po tym wszystkim co tu napisałam w końcu dotrze do mnie to, że wtrącanie w zwyczajnej rozmowie słów po angielsku nie jest dobre. Może macie tak samo, ale jednak wam to nie przeszkadza. Napiszcie coś o tym i proszę o uszanowanie mojego zdania. Poniekąd jest to mój pierwszy tak tematyczny post na tym blogu i szczerze mówiąc boję się jak na to zareagujecie, ale jeśli tak bardzo wam się on nie spodobał - omińcie go :)


9 komentarzy:

  1. Teraz podobno trzeba się uczyć chińskiego, bo to on będzie językiem przyszłości i nim posługuje się podobno większość ludzi. Ja tam wolę angielski, jest dosyć prosty i w to nie wierzę. ;)
    Co do mówienia po angielsku i wtrącania jego słówek, to myślę że nie jest to nam, Polakom potrzebne, mamy swój piękny ojczysty język i nim powinniśmy się posługiwać. Wkurza mnie też, jeśli polskie blogerki piszą tytuły postów po angielsku za każdym razem. Rozumiem, że od czasu do czasu można, ale nie cały czas lub co drugi post... Albo piszesz po polsku, albo po angielsku...
    ''A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi,iż swój język mają''...


    my-life-my-troubles.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałaś samą prawdę :) czasami ja potrafię napisać właśnie tytuł posta po angielsku, bo jednak lepiej to wygląda i brzmi - czas się od tego odzwyczaić ! :)

      Usuń
  2. Mi jakoś angielski nie najlepiej idzie. Wolę zdecydowanie niemiecki :)

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. To prawda ... gdybym tylko umiała sprawnie komunikować się w tym języku ... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie mnie osobiście ten język nie przypadł do gustu stanowczo wolę niemiecki ;)
    mój blog, gorąco zapraszam ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja uwielbiam angielski! Mogłabym mówić tym językiem na co dzień i wcale mi to nie przeszkadza ;)
    Mądre przemyślenia ;) I piękne zdjęcia!

    kikaa-blog.blogspot.com [KLIK]

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo prawdy w tym co piszesz.. angielski jest teraz wszędzie ;)
    co powiesz na wspolna obserwacje ? :)
    http://xblueberrysfashionx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham język angielski.. Tak, jest go bardzo dużo czy to w telewizji, czy w internecie, mi się to podoba! :)

    http://neverstopdreaminggg.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie angielski teraz czeka na maturze :( planuje zapisać się na dodatkowe zajęcia po nie jestem pewna czy zdam. Myślicie, że szybka nauka języka w http://www.berlitz.pl/metoda-berlitz to jest dobry pomysł? Czy może lepiej samemu się przyłożyć?

    OdpowiedzUsuń