4/03/2015

RECENZJA: CATRICE ANTI-RED BASE

Hej Już od dłuższego czasu zauważyłam na swojej twarzy czerwone przebarwienia lub większe plamki, których nie mogłam zakryć za pomocą żadnego kremu BB lub podkładu. Cały nos i policzki są czerwone nie zależnie od tego czy mam na twarzy jakiś produkt czy też nie. Nie starałam się szukać żadnych kremów, które mogłyby mi pomóc w zwalczeniu swojego problemu, wyczytałam jedynie pare rzeczy, które powinnam poprawić w swojej diecie i ''być może'' moje plamki miały zniknąć. Nic z tego - wszystko było na swoim miejscu, a do dermatologa moja mama nie chciała mnie zabrać.


Kilka dni temu wraz z Karoliną poszłyśmy do Kauflandu, bo słyszałyśmy, że otworzyli tam stoiska z Catrice i Essence. W sklepie, w moje ręce wpadł właśnie krem z Catrice, który miał zapobiegać zaczerwienieniom. Szybko w internecie wyszukałam produkt i dowiedziałam się, że można go stosować na całą twarz, a nie punktowo. Chwilę się wahałam co do zakupu tego kosmetyku, ale po dłuższym zastanowieniu zdecydowałam się na jego kupno. Po paru dniach używania kremu, moje przebarwienia może się nie zmniejszyły, ale były o wiele mniej widocznie niż wcześniej.Jestem bardzo zadowolona z tego efektu.
Niestety produktów bez minusów nie ma na tym świecie. Dlatego mam dla Was do przedstawienia dwie wady Catrice Anti-red Base.


Po pierwsze krem ma bardzo drobniutkie drobinki brokatu, nie jest on widoczny na twarzy dopóki się ktoś dobrze nie przypatrzy, Kolejną wadą jest kolor, jaki nadmiar kremu może pozostawić na twarzy - czyli kolor niebieski. Nawet po dobrym rozmieszczeniu tego Anti-red Base, może zostawiać takie ślady.

Do zalet tego produktu można dodać też to, że jest on nie tylko dobrym kosmetykiem na zaczerwienienia, ale również i bazą pod cały makijaż. Wydłuża jego trwałość - co jest zdecydowanie jego dużym atutem. Tak jakby 2 w 1 :)


Co wy sądzicie o tym produkcie? Miałyście z nim kiedyś styczność? :)

11 komentarzy:

  1. Nie słyszałam jeszcze o takim kremie, ale ostatnio wpadł mi w ręce korektor, który także ma kolor taki zielonkawy. Jest jednak taka bardziej masa do wklepania w twarz, właśnie w miejsca popękanych naczynek. Mam go dopiero jeden dzien i okaże sie, czy był warty ceny :)

    http://weronika-hejman.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie korzystam z takich rzeczy ale widac że pomaga ;)
    http://teenluxy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o tym produkcie, ale nie mam problemów z zaczerwieniami, więc raczej mi się nie przyda c:
    aniabloog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z tym produktem :)

    http://sapphireblog1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nice blog. Follow to follow. Let us follow eachother? Come and leave a comment on my blog:)

    http://ciziyorumdikiyorum.blogspot.com.tr/

    OdpowiedzUsuń
  6. Musze wyprubować ten produkt!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam o nim, ale na pewno muszę wypróbować kiedyś jeśli polecasz :3


    http://zpasjadofotografii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam styczności z tym produktem :)
    Świetna recenzja! :*

    Pozdrawiam ✿
    ♥Mój blog-kliiik♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam wcześniej o tym produkcie;)
    ally-alia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam styczności z tym produktem, ale efekt jest :)
    http://www.kreatywne24.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń