8/21/2015

HARMLESS

Szkoła zbliża się wielkimi krokami. Na jaki blog nie wejdę - już widzę post typu Back To School. Muszę przyznać, że dopiero w tym roku spodobał mi się ten przekaz na blogach i nie martwcie się, możliwe, że i u mnie taki wpis się pojawi. :)
10 - tyle dni pozostało do rozpoczęcia się kolejnego roku nauki, od początku wakacji byłam za tym, aby jak najszybciej wrócić do szkoły. Głównie przez to, że myślałam iż nigdzie nie wyjadę podczas tych dwóch miesięcy. A jak się okazało byłam w Międzyzdrojach i Rewalu. Dodatkowo, z powodu zmiany szkoły na liceum, wraz z dwoma klasami już za parę dni wyjeżdżamy na wyjazd integracyjny, który będzie trwał 3 dni :)
Wtrącę się jeszcze słowem co do zdjęć, które są poniżej. Zrobiłam je dzisiaj, kotu - oczywiście nie mojemu. Przyznam, że ta rasa jest jedną z najładniejszych! Temat dzisiejszego posta, nawiązuje właśnie do tego cudownego zwierzaka. Więc nie zwiedźcie się czytając o powrocie do szkoły i niewinności haha. Do następnej notki!











Zapraszam przy okazji na mojego instagrama!


8/18/2015

DENIM SKIRT | OOTD

Hei, nie chcę za bardzo zastanawiać się nad tym, od jak dawna nie było tu żadnego postu modowego. Z Rewala przywiozłam ze sobą trochę zdjęć, którymi chcę się z Wami właśnie podzielić.
W tym miesiącu chodząc po sklepach, byłam w 100% pewna, że jedyną rzeczą jaką najbardziej potrzebuje to - ogrodniczki (najlepiej czarne). Pech chciał, że wchodząc do Stradivariusa moją uwagę przykuła dżinsowa spódniczka, a la ogrodniczka :) I ze sklepu wyszłam właśnie z taką zdobyczą. Do spódniczki dopasowałam koszulkę w kwiatki z dekoltem w łódkę, którą tak uwielbiam i moje ulubione okulary przeciwsłoneczne. Stylizacja choć prosta to strasznie ją uwielbiam! :)





| spódniczka - stradivarius | koszulka - lumpeks | okulary - ny |
     

8/16/2015

#REWAL

Hej, cześć i czołem! Po ponad tygodniowym wypoczynku wraz z Oliwią w Rewalu, powracam do Was jak najszybciej się da. Nie chcę czekać na napisanie tego posta dopiero za parę dni, tydzień czy nawet dwa. Muszę i chcę się wziąć za siebie, dlatego mam nadzieję, że ta notka trafi do Was już dzisiaj. Na samym początku chcę Was również zaprosić na bloga Oliwii, który prowadzi wspólnie z Gosią :)


Do Rewala pojechałam jak wcześniej napisałam z Oliwią i jej rodzicami, mieliśmy wyjeżdżać wcześnie rano w poprzedni piątek, dlatego też poszłam do Oliwii na noc. Dzień przed wyjazdem poszłyśmy również do kina na horror pt. '' Taśmy Watykanu ". Przyznam szczerze, że chciałabym zrobić na temat tego filmu, chociażby krótką recenzję. Ale zobaczy się wszystko na dniach :) Film był taki sobie, a choć obie boimy się horrorów, z kina wyszłyśmy bardziej zdziwione i rozbawione niż przestraszone.
Całe osiem dni, spędziłyśmy na chodzeniu po mieście, opalaniu się na plaży, piciu mrożonej kawy i rzadkim jedzeniu czegokolwiek haha. Nie wiem jak wytrzymywałyśmy tyle czasu na dwóch posiłkach, gdy przy okazji grałyśmy jeszcze po paręnaście razy w różne gry na automatach. Jeżeli chodzi o występy, które miały miejsce podczas naszego przebywania nad morzem, to najwięcej występów było oczywiście na weekend. Różne osoby śpiewały i pokazywały swoje umiejętności na głównym placu przy tarasie widokowym, nie zabrakło również tzw. " Festiwalu Indii ", który swoją drogą był dość krótki (niżej macie zdjęcie z festiwalu). Dwa razy z Oliwią mogłyśmy zobaczyć jak młodzi ludzie pokazują swoje umiejętności podczas tańczenia breakdance :)


Ogólnie czas minął nam strasznie szybko, pierwsze parę dni było normalnych, miałyśmy na wszystko czas, to na koniec 5 dni minęło jak jeden dzień. Podczas powrotu do domu zatrzymaliśmy się nad jeziorem Pszczewo, nad którym posiedziałyśmy parę godzin. Niestety zdjęć z jeziora nie mam, przez zepsutą w czwartek ładowarkę do telefonu :( Musicie uwierzyć mi na słowo, że było mega fajnie!

8/06/2015

FRESH START


Dzisiejszy post będzie o wiele krótszy i bardziej treściwy od innych, ponieważ jest on informacyjny. Brzmi to bardzo formalnie, ale tak nie jest. Nie blogowałam od początku wakacji, być może nawet i przez dłuższy czas niż miesiąc. Cały ten brak wpisów spowodowany był po pierwsze brakiem ''weny'' twórczej, zdjęć i może trochę byłam do wszystkiego zniechęcona przez czas wolny. Mam nadzieję, że po powrocie z kolejnego tygodniowego wyjazdu nad nasze polskie morze, wyniosę mnóstwo inspiracji i dobrych zdjęć, co poniekąd pomoże blogowi. Chciałabym zacząć całego bloga od nowa, nie usuwając wcześniejszych postów, bo jest to cała część tej stronki. Chcę jedynie odświeżyć wygląd bloga oraz jego zawartość - trzymam kciuki sama za siebie i liczę na Waszą chęć dalszego komentowania i przeglądania bloga! :) Tym czasem zapraszam do oglądania zdjęć, z wyjazdu do Międzyzdrojów, z początku wakacji.