11/28/2015

DBAJ O SIEBIE NATURALNIE!

Witam wszystkich w nowym poście, który jest dosyć inny od pozostałych na blogu. Dalej utrzymuje się w temacie, w którym prowadzę swoją stronkę, a mianowicie w temacie kosmetyków.
Pierwsze pytanie brzmi: czy słyszeliście może o Zwolnieni Z Teorii? Jest to ogólnopolska olimpiada skierowana do uczniów szkół ponadgimnazjalnych. Jej celem jest rozwój umiejętności uczestników w zakresie zarządzania projektami oraz inspiracja do aktywności społecznej.

Zadaniem uczestników jest realizacja projektu, którego temat wybrać możemy sobie sami. I właśnie w ten sposób ja z trzema koleżankami zdecydowałyśmy się wziąć w tej olimpiadzie udział. Nasz temat projektu, jest bardzo prosty w zrozumieniu i myślę, że jak najbardziej aktualny. Tak jak w temacie posta widzicie - Dbaj o siebie naturalnie!

Kosmetyki do pielęgnacji jak i do makijażu towarzyszą nam od wieków. Kiedyś były one wyłącznie naturalne, ale z biegiem czasu i rozwojem, chemiczne substancje zastąpiły np. wyciągi z roślin. Nie rzadko zdarza się, że myślimy, że dany kosmetyk ma za zadanie nam pomóc, jednak najczęściej jego używanie nie przynosi efektów, a czasem może nam nawet zaszkodzić. Naszym zadaniem jest uświadomić ludzi o szkodliwości niektórych składników, pomóc w wyborze tych odpowiednich, ale również zaoszczędzić trochę pieniędzy. Droższe przecież nie znaczy lepsze, a naturalne nie oznacza zawsze dużego wydatku pieniędzy :)


Przy okazji zapraszamy do obserwowania naszego projektu na instagramie oraz polubienia stron na facebooku - z góry ogromnie dziękujemy i mamy nadzieję, że projekt wam się spodoba! :) Wasza pomoc może zbliżyć nasz projekt,  do wygranej! Udostępnijcie fanpage znajomym czy rodzinie - każda pomoc się liczy :]

INSTAGRAM - KLIK

FACEBOOK - KLIK 

11/25/2015

NEW THINGS IN MY DRESSING TABLE

 Hej kochani! Mamy środek tygodnia, naszła mnie chęć na napisanie posta, to chyba dobrze! Z całego serca chciałabym wrócić do blogowania co dwa, trzy dni. Mamy niestety szkołę, i z pewnością o ile prowadzicie bloga wiecie o czym mówię - brak czasu, a gdy jest choć minutka wolnego, wolicie przeznaczyć ten czas na wyjścia ze znajomymi.
Tematu szukać długo nie musiałam.. skoro każda dziewczyna na sto procent ostatnio słyszała o wielkich promocjach w Rossmannie. Kto nie chciałby skorzystać z tej szansy i przynajmniej zerknąć do drogerii? Oczywiście, nie byłabym sobą gdybym czegoś nie kupiła hahaha. Więc zapraszam do obejrzenia paru nowości w mojej toaletce!

Po pierwsze, puder. Puder kończy mi się w dość szybkim tempie, bo około 3-4 miesięcy. Niby nie tak mało, ale jednak. Zdecydowałam się jednak, tym razem nie kupować pudru w kamieniu, który matowi moją straszną cerę na max dwie godziny. Ale postawić na coś może bardziej długotrwałego. Wierna czytelniczka bloga i koleżanka zarazem poleciła mi puder sypki z Paese. Nie zastanawiałam się długo nad kupnem produktu i czym prędzej poszłam go kupić. Mam zamiar zrobić o nim osobny post - recenzję, która powinna być kolejnym postem, dlatego nie będę się tutaj o nim rozpisywać :)
Podkładowi już dawno powiedziałam stanowczo NIE. Jedną z przyczyn jest brak potrzeby używania tego produktu. Pozbyłam się ciągle nawracającego trądziku, który miałam w gimnazjum i od tamtej pory postawiłam na kremy BB z Under Twenty. Są lekkie, nadają trochę koloru, matują i robią różne inne rzeczy. Polecam :)
Do mojej dużej kolekcji tuszy do rzęs, które i tak nie podkręcają mi mojej jedynej oprawy oczu, w weekend dorzuciłam kolejny (jednak tym razem) bardzo fajny tusz. Ma podobno pogrubiać, podkręcać i wydłużać, ale niestety minusem jest jedynie byle jakie pogrubienie. Być może jest to zależne od ''świeżego tuszu'', który z czasem dopiero wyschnie i będzie sprawował się w 100 procentach dobrze, ale jak na razie jest jedynym produktem, który podkręca moje rzęsy bez użycia zalotki. Tusz z Clinique Chubby Lash dostałam w prezencie.
Mój ulubiony temat czyli - szminki! Kto nie kocha szminek? Są idealnym uzupełnieniem makijażu, może nie są tanie, ale bardzo wydajne. W tym miesiącu do kolekcji doszły dwie szminki - jedną kupiłam w Hebe z p2 w pięknym różowo-brązowym kolorze, a drugą na przecenie w Rossmannie z Rimmel. Niestety ta ostatnia ma konsystencję wazeliny do ust, i jej kolor nie jest tak jednolity i długotrwały jakby się chciało. Ale i tak pomadka ma przepiękny kolor!




Ostatnia rzecz, na zdjęciu wyżej. Korektor, który nie znudzi mi się chyba już nigdy. Co prawda do tanich nie należy, ale kupiony raz na 6-7 miesięcy na przecenia w Rossmannie jest idealny :) Nadaje się świetnie pod oczy, przebarwienia czy wypryski. Długo się utrzymuje i świetnie rozprowadza.

Dotarliście do końca - brawo! :) Nie sądziłam, że ten post będzie, aż tak długi, ale z pewnością nie macie mi tego za złe. Do następnego!

11/07/2015

AUTUMN VIBES

 Wielkimi krokami wkraczamy w listopad pełen jesiennych kolorów, krótkich wieczorów, ciepłych kubków z herbatami czy kakao i wreszcie cieplutkich koców. Do świąt większość z nas odlicza dni, bo w końcu półtora miesiąca to nie taki wielki okres czasu, jak nam się wydaje. Powiem wam, że nie mogę się już doczekać tego całego świątecznego klimatu! Choć moją ulubioną porą roku jest lato, to właśnie na świąteczny czas czekam cały rok :)
W ostatni weekend wybrałam się na szybkie zdjęcia, aby móc opublikować dla was coś innego niż zdjęcia z internetu. Sesję uważam za udaną, klimatyczną i bardzo w moim guście. Co o niej sądzicie?







sweter - h&m 
spódnica - bershka 
buty - deischmann 

11/01/2015

ROOM DECORATION

Hej! Jak zapewne widzicie po tytule posta, na blogu zdecydowałam się stworzyć nową serię postów. Nie będą one pojawiały się raz czy dwa razy w tygodniu, lecz wtedy gdy nazbieram już odpowiednią ilość inspiracji! Pomyślałam, że skoro każda z nas chciałaby mieć pięknie urządzony pokój, warto było by zobaczyć parę inspiracji i może przenieść coś z głowy do pokoju :)
Mam wielką nadzieję, że tego typu posty wam się spodobają i będziecie podawać w komentarzach z jakiej części pokoju chciałybyście zobaczyć u mnie inspiracje. Miłego oglądania :)