7/18/2016

PEDZLE HAKURO | RECENZJA

Jako, że moim głównym hobby jest makijaż i w przyszłości bardzo chcę powiązać go z moim codziennym życiem, stwierdziłam, że ciekawie byłoby pisać o tym makijażu trochę więcej na blogu. Każda z nas ma z nim styczność na co dzień. Jedni mniej, drudzy bardziej się nim interesują. Jeśli chodzi o mnie - najchętniej zostawiłabym teraz wszystko i mimo swojego wieku i niezdanej matury, wyjechałabym już za granicę i zaczęła pracę jako makijażystka.
Na blogu nie chcę robić żadnych tutoriali - pozostanę bardziej w cieniu recenzji, opisów nowych kosmetyków i czasami pokażę wam co udało mi się na przestrzeni miesiąca stworzyć :)
Takowe tutoriale robić będę na swoim kanale na youtube, już niedługo pojawi się pierwszy!

Przechodząc tym długim wstępem do faktycznego posta, którym chcę rozpocząć właśnie taki kierunek na blogu. Mianowicie recenzja, ale nie byle czego - pędzli. Czyli podstawowych przyborów każdej z nas!


Do mojej małej kolekcji, która i tak mam nadzieje, że nie długo się powiększy należy siedem pędzelków. Nie kupiłam ich w żadnym 'zestawie', a osobno. Na zdjęciu wyżej, widzicie 3 podstawowe pędzle, które używam codziennie. Pędzel do pudru (H55), różu i brązera (H24) oraz rozświetlacza (H13). Jeżeli chodzi o H55 - jest świetny do pudru dla osób początkujących. Bardzo fajnie się nim pracuje i rewelacyjnie nakłada puder sypki czy też w kamieniu, jednak nie uzyskamy od niego tyle np. jak od dużych płaskich pędzli do pudru.
H13 i H24 mają wiele zastosowań. Obydwoma pędzlami można nałożyć brązer, róż czy też rozświetlacz. Dodatkowym aspektem H24, jest możliwość użycia go do nałożenia pudru w mniejszych miejscach.



Przechodząc do ostatnich czterech malutkich pędzli do oczu. Wszystkie są dla mnie idealne i powiem wam, że gdyby nie moja chęć do kupowania nowych pędzli jednak z coraz to nowych lepszych firm, duplikowałabym wszystkie te cztery pędzle - jak najwięcej razy się da :)
H60 używam do nakładania pomadek, cieni na mokro, korektora i bazy pod cienie. H78 jest świetny do dolnej powieki, nałożenia bardziej precyzyjnie ciemniejszych cieni by uzyskać efekt przydymionego oka lub do cut crease. Dużo chyba o pędzelku H79 mówić nie muszę - blendowanie perfekcyjne. I ostatni mój faworyt - H85 kreska czy na oku, ustach czy na brwiach. 


Dość już się rozpisałam w tym poście dlatego postaram się ująć tak naprawdę całą recenzję w tym krótkim zakończeniu. Cena jest jak najbardziej przystępna - zaczyna się chyba od 14 zł. Jakość pędzelków jest dobra w porównaniu do ceny. Pamiętajcie, że im więcej zapłacimy za nasze narzędzia tym lepsze one będą. Jedynym minusem jest bardzo szybki czas 'zużywania' się napisów na pędzlach. Tak jak mówiłam, dla kogoś kto rozpoczyna swoją przygodę z makijażem takie pędzle są naprawdę bardzo bardzo dobre, z myciem nie ma większych problemów. Należy jedynie wiedzieć jak to robić :)

SNAPCHAT GRUPOWY 

seveninweek 

MÓJ INSTAGRAM (KLIK W ZDJĘCIE)




7 komentarzy:

  1. Fajny opis :) Ja używam pędzli z Avon i są naprawdę solidne :) Pędzlom hakuro przyglądam się od dawna i na pewno w przyszłości je kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam dużo pozytywnych opini :D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem bardzo początkująca w makijażu i tak się właśnie zastanawiam czy będą dla mnie odpowiednie :)

    Jull.pl - klik!

    OdpowiedzUsuń
  4. myślę, że nie warto się wahać co do wyboru tych pędzli ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. muszę się zaopatrzyć w porządne pędzle... te wyglądają na solidne ;)
    annatajemnicza21.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo słyszałam o tych pędzelkach niestety zawsze coś je wyprzedzi na mojej liście zakupów, ale mam nadzieję że się w końcu skuszę ;D
    Obserwuję ;P
    Zapraszam na --> Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy wpis! O pędzlekach akurat mało co wiedziałam i nie wiedziałam jakie mam kupić (szczególności tych do powiek ) ,aż do czasu kiedy trafiłam na Twojego bloga! Zdjęcia świetne, w bardzo dobrej jakości!

    Pozdrawiam cieplutko :*
    Zapraszam w wolnej chwili http://paulina-juni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń